NASTĘPNA AKTUALIZACJA

30.04.2014

Magazyn Ryzyka Nadużyć Gospodarczych

WYSZUKAJ W SERWISIE

Pytania i odpowiedzi

Opis podstrony ...

Zadaj pytanie Ekspertowi

Czy wariograf jest skuteczny? W naszej firmie doszło do takiej sytuacji: zadzwoniliśmy do klienta z pytaniem dlaczego jeszcze nie zapłacił. Klient odparł, że zapłacił. Okazało się, że faktura była doskonałym falsyfikatem z innym niż nasz numerem konta. Postanowiliśmy przebadać wszystkich pracowników działu księgowości na wariografie. Czy jest on skuteczny?

Przede wszystkim należy stwierdzić, że wykorzystanie wariografu jest ryzykowne prawnie; możemy narazić się na pozew pracowników, nawet jeżeli wyrażą zgodę na badanie; większość ludzi nie wie bowiem jak działa wariograf i jak będą wykorzystane i przechowywane wyniki badania. Główny inspektor ochrony danych osobowych stwierdził publicznie, że wariograf może być wykorzystywany jedynie zgodnie ustawą, czyli wobec funkcjonariuszy niektórych służb mundurowych. Dlatego też odradzam wykorzystywanie wariografu dla celów prywatnych. Sugerowałbym, wynająć firmę, która specjalizuje się w dochodzeniach gospodarczych; ona zabezpieczy dowody (dyski komputerowe etc)i przeprowadzi wywiady z podejrzanymi. Wyniki takiego dochodzenia pomogą Państwu podjąć prawidłowe decyzje. Naturalnie sprawę trzeba zgłosić na policję. Co do skuteczności wariografu - różne badania różnie pokazują - niektóre, że trafność wykrycia to nawet 90%, a błąd wskazania tylko 10%, inne pokazują sporo gorsze wyniki. Większe błędy mogą występować kiedy badana jest grupa, a nie jeden podejrzany. Skuteczność wariografu zależy w dużym stopniu od doświadczenia operatora, i co ważne od pytań, które zadaje.

Jak walczyć z łapówkami? Mam poważne podejrzenia, że pracownicy działu zakupów biorą łapówki. Co zrobić? Jak walczyć z tym procederem

Jedną z bardziej skutecznych metod jest podpisanie z dostawcami tzw. klauzuli audytu (może ona być umieszczona w aneksie do umowy). Klauzula taka daje nam możliwość sprawdzania ksiąg dostawców (spółek zależnych i poddostawców)w sytuacji, jeżeli mamy jakieś podejrzenia. To skutecznie odstrasza potencjalnych łapówkarzy (więcej o tym w artykule "Jak przeciwdziałać łapówkom", który niebawem się ukarze).

Co zrobić z donosem? Jestem prezesem pewnego przedsiębiorstwa przemysłowego. Ostatnio otrzymałem kilka anonimowych sms-ów wskazujących na to, że szef działu zakupów bierze łapówki. Co mam zrobić? Czy można jakoś namierzyć osobę wysyłającą sms-y?

Kwestia właściwej reakcji na anonimy jest szeroko poruszona w artykule „Anonim i co dalej? – cz. 1” (niedługo będą kolejne części). Jeżeli chodzi o odpowiedź na drugie pytanie – wysokie koszty działań oraz duże ryzyko porażki sprawia, że podejmowanie prób namierzenia wysyłającego sms-y uważam za bezcelowe.

Jak przekonać prezesa? Wiele osób zadaje pytanie, jak przekonać członków zarządu firmy do wprowadzenia systemów przeciwdziałania nadużyciom? Jasne jest bowiem, że implementacja wspomnianych systemów będzie kosztować, a jakie będą korzyści? I tu jest problem. Nie da się w prosty sposób oszacować potencjalnych strat związanych z nadużyciami (jeżeli nie zostały już wykryte); dodatkowo w Polsce nie prowadzi się praktycznie żadnych badań dotyczących strat powodowanych przez nadużycia, wobec czego nie ma się do czego odwołać. Niektórzy próbują ratować się amerykańskimi badaniami w tym temacie, ale, co oczywiste, specyfika amerykańskiego rynku, stan wymiaru sprawiedliwości, podejście do biznesu etc. są inne, co musi przekładać się na odmienność zagrożeń wynikających z nadużyć w Polsce i w USA. Jak zatem poradzić sobie z tym problemem?

Jedynym, moim zdaniem, wyjściem jest wykorzystanie powszechnie stosowanej metodologii szacowania ryzyka. Jednak zanim do tego przejdziemy, musimy przyjąć pewne założenie, które co prawda upraszcza nieco rzeczywistość, ale które na różne sposoby, w ten czy inny sposób, zostało już wielokrotnie potwierdzone i jest dla nas intuicyjnie zrozumiałe: okazja czyni złodzieja, tzn., że jeżeli jest jakaś możliwość popełnienia nadużycia, tak iż istniej duże prawdopodobieństwo, że nie zostanie się złapanym, wówczas wcześniej czy później ( a raczej wcześniej) ktoś, być może będąc w trudnej sytuacji, wreszcie się złamie i wykorzysta taką lukę. Myślę, że z takim założeniem większość się tutaj zgodzi. No dobrze a co dalej? Dalej to trzeba zidentyfikować wszystkie potencjalne zagrożenia nadużyciami, nie bacząc na razie na wielkość potencjalnych strat. Ćwiczenie to, to zazwyczaj prawdziwa burza mózgów i najlepiej przeprowadzać ją razem z osobami, które bezpośrednio danym skrawkiem rzeczywistości firmy się zajmują. Następnie należy określić: prawdopodobieństwo wystąpienia danego nadużycia, prawdopodobieństwo powtarzalności oraz potencjalną stratę; zatem oszacowane ryzyko będzie iloczynem trzech powyższych. Opisana metoda jest trudna, wymaga dużego doświadczenia, bowiem w dużym stopniu opiera się na subiektywnych ocenach (co zresztą jest jej największą słabością); nie mniej jednak prawidłowo przeprowadzony proces szacowania ryzyka, daje wiarygodne pojęcie o wielkości zagrożenia nadużyciami, co więcej jest podstawą do zaprojektowania systemu, który to ryzyko znacznie zmniejszy. Proces szacowania ryzyka nadużyć będzie niedługo szeroko opisany w jednym z artykułów.

Zadaj pytanie Ekspertowi Do góry
Strony www

© 2014 Magazyn Nadużyć - strony www Seo Sign.